Konik czeka na właściciela.
Wczoraj (27.01) kilka minut po godzinie piątej rano dyżurny straży miejskiej odebrał telefon od zatroskanego mieszkańca osiedla Czarne z informacją o błąkającym się po łąkach koniu. Strażnicy miejscy zgłoszenie potwierdzili. Podjęli próbę ustalenia właściciela, jednak bezskutecznie. Ostatecznie konik cały i bezpieczny trafił do uprawnionego gospodarstwa rolnego, gdzie będzie oczekiwał na swojego właściciela.
