Podloty.
Wczoraj (29.06) do dyżurnego straży miejskiej zakłopotany mężczyzna przyniósł w pudełku jerzyka zwyczajnego, który miały wypaść z gniazda i nie mógł latać. Ptaszek trafił do schroniska, gdzie bezpiecznie będzie mógł przygotować się do odlotu. To podlot, czyli młody ptak, który bardzo często w okresie wakacyjnym próbują swoich sił i wyfruwają z gniazd.
Jednocześnie informujemy, że w przypadku podlotów, nie powinniśmy ich ruszać, bo bardzo często są one dokarmiane przez swoich rodziców. Nasze działanie może sprawić, że odrywamy podlota od swoich rodziców i naturalnego środowiska w jakim przebywa.
A jak rozpoznać podlota? Są to ptaki, które opuściły gniazdo, bardzo często są jeszcze do końca nieopierzone i widać wystający spod piór puch.
Inną sytuacją jest kiedy ptak jest ranny, ma uszkodzone skrzydło i ewidentnie widać, że ma problemy z poruszaniem się, czy wzbiciem w powietrze. Wtedy należy mu pomóc, albo powiadomić stosowne instytucje, na przykład Straż Miejską.
