Pomagamy dzikim zwierzętom
Około godziny 17.20 do dyżurnego straży miejskiej zadzwonił zaniepokojony mieszkaniec ulicy Wincentego Pola, który poprosił o pomoc, a mianowicie na wysokości nr 61 przy płocie od strony ogródka miała leżeć sarna. Przybyły na miejsce patrol zastał leżącą przy płocie sarenkę, po podejściu bliżej okazało się, że sarna jeszcze żyje, była wycieńczona, nie miała siły wstać.
Na miejsce wezwano weterynarza, który po podaniu środków uspokajających i wstępnym przebadaniu, zabrał sarnę do lecznicy w celu dokładnego jej przebadania i udzielenia właściwej pomocy.
