Ranne ptaki i podloty
W dniu 27 czerwca do dyżurnego Straży Miejskiej zadzwonił mieszkaniec ulicy Moniuszki i poinformował, że znalazł przy domu prawdopodobnie jastrzębia z uszkodzonym skrzydłem i zabezpieczył go chowając do pudełka. Przybyły na miejsce patrol odebrał ptaka od zgłaszającego i po konsultacjach z Wydziałem Zarządzania Kryzysowego przewiózł do weterynarza, gdzie zaopiekowano się zwierzęciem. Ptak, to nie jastrząb tylko pustułka, która zadomowiła się w aglomeracjach miejskich.
Natomiast w dzisiaj (29.06) od rana strażnicy miejscy odebrali od mieszkańców ul. Wodnej i Parkowej dwa jerzyki zwyczajne, które miały wypaść z gniazda i nie mogły latać. Ptaki również przewieziono do lecznicy weterynaryjnej i od razu zostały poddane badaniom i obserwacji. Ptaszki to podloty, które bardzo często w okresie wakacyjnym próbują swoich sił i wyfruwają z gniazd.
Jednocześnie informujemy, że w przypadku podlotów, nie powinniśmy ich ruszać, bo bardzo często są one pilnowanie i dokarmiane przez swoich rodziców. Nasze działanie może sprawić, że odrywamy podlota od swoich rodziców i naturalnego środowiska w jakim przebywa.
A jak rozpoznać podlota? Są to ptaki, które opuściły gniazdo, bardzo często są jeszcze do końca nieopierzone i widać wystający spod piór puch.
Inną sytuacją jest kiedy ptak jest ranny, ma uszkodzone skrzydło i ewidentnie widać, że ma problemy z poruszaniem się, czy wzbiciem w powietrze. Wtedy należy mu pomóc, albo powiadomić stosowne instytucje, na przykład Straż Miejską.
